- Nielimitowany dostęp
- Zoptymalizowane na mobile
- Jakość Full HD i 4K
- Anuluj w każdej chwili
R51.com 3: Dzień 1 - Wycieczka po pokoju
11:00 w nocy. W końcu trafiliśmy do naszego pokoju i wszyscy szukaliśmy wyłącznika światła, bo w środku było tak ciemno. Alex trzaska drzwiami i od razu zauważyła, że brakuje klamki od środka — i wtedy zaczęła się śmiechowa, totalnie chaotyczna szarpanina, żeby jakoś ogarnąć miejsce. Użyliśmy latarki, żeby się zorientować.
Poprzedni turyści zostawili na ścianie własne zdjęcia Polaroid z wiadomościami. Irma jest jak oblana wrzątkiem. Mamy piętrowe łóżka, ale tylko 4 łóżka i nas jest 5, więc wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem. Chłopaki nie mogli uwierzyć, co zarezerwowaliśmy na nasz pobyt. Łazienka wygląda, jakby nigdy nie była używana ani czyszczona.
Czekaj — Steve podniósł użyty prezerwatywę gołą ręką. O nie.
My, dziewczyny, jesteśmy obrzydzone, ale chłopcy zaczynają to wkręcać i… nawet kręci ich taka fetyszystyczna „gościnność” z noclegiem. Nagle zapalają się światła i spocona recepcjonistka wchodzi do naszego pokoju z wielką tacą czegoś w stylu kiełbasy w chlebie, z musztardą. Recepcjonistka bierze kęs przy nas, żeby udowodnić, że jest świeże.
Doceniam jej uprzejmość i miłe nastawienie, ale to są chore warunki na nocleg i nie wiem nawet, czy to zjem… choć jestem bardzo głodna. Myślę o gorących obiadach mojej mamy i w głowie przepraszam ją za to, że nie byłam wystarczająco wdzięczna.
Recepcjonistka przypomina, że rano mamy badanie zdrowotne. W końcu kładziemy się spać — światła znowu gasną. Na dzisiaj dobranoc i powodzenia dla naszej ekipy.