- Nielimitowany dostęp
- Zoptymalizowane na mobile
- Jakość Full HD i 4K
- Anuluj w każdej chwili
R51.com 32: Dzień 9 - Łakomstwo
12 godzin - Zapach jedzenia jest niesamowity! Uwielbiam próbować nowych smaków wszędzie, gdzie tylko podróżuję. Tuż za rogiem są dwie BBW-ki z pełnymi talerzami, uśmiechnięte i jedzące swoje jedzenie. Ten pieczony kurczak wygląda obłędnie — biorę go. I oczywiście znowu ta recepcjonistka przy drzwiach. Wita nas i daje do zrozumienia, że możemy jeść i pieprzyć tyle, ile chcemy. Tylko że starsze małżeństwo właśnie wali sobie po bandzie ze „stołowaniem” i wszystkim nadżera jedzenie. Myślę, że odpuszczę sobie okazję, żeby tu zjeść! Ale nie chcę nikogo urazić! Są rozbawieni. Irma nie potrafi ukryć swojej reakcji, a recepcjonistka tylko się śmieje i zachęca ją, żeby spróbowała. Bierze kęs i od razu wypluwa z powrotem w… chwila…, to nawet nie jest stół, tylko cholerny korytowy żłób. Nie ma mowy! Jedna kobieta i tak siada i zamienia to w obrzydliwy mały pokaz. Ten pokój jest pełen ślicznych kobiet. Peter już ma odpalonego w pysk przez najładniejszą babę w tym pomieszczeniu! Irma, Greta i Betty nachylają się nad jedzeniem i robią to z starszym facetem — wszyscy wyraźnie jarają tę zabawę. Greta i Irma zakrztusiły się tym gównem ze śmiechu i obrzydzenia, Betty to zobaczyła i zrobiła to samo. W końcu odpuściliśmy, bo ten pokój po prostu nie był naszą bajką. Dobrze, że tak. Atmosfera dalej była wesoła, bo potem wszyscy śmialiśmy się z całej tej sytuacji. Nie wchodźcie tam!